Wystawa malarstwa Katarzyny i Konrada Kucz
wystawa aktualna
Malarstwo Katarzyny i Konrada Kucz

Katarzyna Słowiańska-Kucz:
Katarzyna Słowiańska-Kucz jest artystką rozpoznawalną, operującą specyficzną formą,
opartą o znakomity warsztat malarski. W swych inspiracjach prowadzi nieustanny dialog
ze sztuką dawną. W sferze narracji zniża się do horyzontu dziecka. Z tej perspektywy
opowiada o magii dzieciństwa, o zapomnianych przez dorosłych wartościach i nie docenianych emocjach. Percepcja dziecka, z jego lękami i emocjami, wydaje się być naiwna. Jest jednak równie poważna i wartościowa w ogólnym budowaniu pełni człowieczeństwa, do którego zostaliśmy powołani.
To wszystko będzie miało swoje znaczenie w kształtowaniu człowieka dojrzałego.
Bo świat dziecka jest pełen jednoznacznych, oczywistych prawd, których my już nie zauważamy. Lubimy wszystko racjonalizować i tracimy świeżość spojrzenia. Dzieci uczą nas prostoty
i fantazjowania. W czasach ogołnej tendencji redefiniowania wszystkiego fantazjowanie straciło właściwe znaczenie. Fantazjowanie może być poetyzowaniem a także zaczynem do poważnych refleksji. To właśnie o jej znaczeniu artystka pragnie nam opowiedzieć w swoich pracach. Potrzeba fantazjowania jest wartością szczególną we współczesnym świecie.
Konrad Kucz:
Absolwent Wydzialu Grafiki Warszawskiej ASP w pracowni prof. Władysława Winieckiego. Członek Okręgu Warszawskiego Związku Polskich Artystów Plastyków.
W swojej twórczości Konrad Kucz podejmuje także tematy zależności wszystkich rzeczy od twórczego aktu Boga, o chwilowym istnieniu człowieka na ziemi, gdzie ludzką tożsamość określa to, co kochamy. Artysta wskazuje, że oddanie życia światu materialnemu, popchnie nas nieuchronnie w nicość. W swoich pracach Konrad Kucz wykorzystuje techniki druku ręcznego akwatinty, akwaforty, rysunek oraz fotografię.
"W swoich pracach portretuję człowieka XXIw. - konsumenta-hedoniste, pozornie wolnego, żyjącego pozorami. WYGLĄD stał jego obsesją. Ma on sprostać estetycznym wymaganiom świata. Ta fasadowość objawia się więc w jego bezrefleksyjnej mentalności w wiarę w to co widzialne. Nieograniczony w swych materialnych pożądaniach osiąga swego rodzaju stan przesycenia, efekt braku pojemnośći. Eksploduje, rozsypuje sie. Podobno współczesny człowiek przyjmuje tyle informacji jednego dnia ile człowiek średniowiecza w ciągu całego życia. To wszystko sprawia że żyjemy w chaosie myśli, w braku ich wewnętrznego uporządkowania. Konsumpcja pogrążyła go w stan ogólnej apatii i cynizmu. Zanurzony w bezmyślnym wirtualnym świecie nie dostrzega prawdy, nie chce jej dostrzegać - tej prawdy o wewnętrznym rozkładzie, o gniciu.
Wiele moich prac ma w swym wyrazie charakter apokaliptyczny. Oto ludzie w skafandrach i szklanych hełmach wypatrują nadziei w horyzontalnych rozświetleniach. To nasz wewnętrzny podświadomy strach o własne życie skłania do odwiecznych pytań nad sensem istnienia. Wydarzenia ostatnich lat niczym REFLEKTOR PRAWDY zadziałały na ludzkie myśli, postępowanie i słowa. Ów reflektor zagląda pod grube warstwy samooszukiwania się i egoizmu. Mówi o nas jako istocie stworzonej, duchowej, o zależności wszystkich rzeczy od stwórczego aktu Boga. W naszym chwilowym istnieniu na ziemi naszą ludzką tożsamość określa to co kochamy. Jeśli powierzymy życie światu materialnemu i tak rozpadniemy się w nicość."
